Aktualności  Album Galeria Kontakt

 

Archiwum 

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006


Rok 2019

Styczeń
Luty
Marzec

Kwiecień

Maj
Czerwiec
Lipiec
Sierpień
Wrzesień
Październik
Listopad
Grudzień


A
ktualności
 


kwiecień... plecień...

 

Pierwsza dekada kwietnia za nami. Pogoda, jak to w kwietniu - zmienna. Są dni słoneczne, z temperaturą nieco poniżej 20 stopni, są też pochmurne, chłodne, wietrzne. Zdarzają się przymrozki.

Tylko deszczu jak na lekarstwo. 

Nasz buczek, jak każdy buczek, nie gubi liści jesienią. Nawet teraz, jeszcze ma ich komplet. W suche dni jego zeszłoroczne, uschnięte liście nie wyglądają ładnie. Za to nawet po niewielkim deszczu prostują się i błyszczą jak świeże.

buk pospolity

Następnego dnia, jak na zamówienie, zaczęło padać. Co za wyczucie Matki Natury...

11 kwietnia - rano temperatura spadła do 2 stopni. Niebo zakryły ciemne chmury i... to, na co wszyscy właściciele ogródków od dawna czekali - spadł deszcz. 

 

Mam nadzieję, że jeszcze kilka dni popada, zwłaszcza że dosiałam trawę... 

Moje nadzieje odnośnie większych i dłuższych opadów spełzły na niczym. Ostatecznie ze dwa dni popadało... W sumie dobre i tyle... Wróciło bezchmurne niebo. Powinnam cieszyć się z tak pięknej pogody, ale gdybym mogła wybierać, zdecydowanie wybrałabym ciężkie, posępne deszczowe chmury i solidny deszcz...

Rozkwitają omiegi, sasanki, smagliczka górska, niezapominajki, białe fiołki, białe i fioletowe barwinki...

Dwa lata temu kupiliśmy tawuły japońskie: żółtą i czerwoną. Jeszcze przed wsadzeniem żółtą podzieliłam na dwie. Przyjęły się bez problemu. Kilka gałązek nowo wsadzonych krzewów przysypałam ziemią. Wkrótce i one ukorzeniły się. Nie wiem, czy to przypadek, ale tawuła żółta rośnie dużo lepiej niż czerwona. Obawiam się, że czerwoną posadziłam w nieodpowiednim miejscu.

Obecnie, z dwóch niewielkich tawuł mam już przeszło 10 nowych krzewów. 

tawuła japoński czerwona tawuła japoński żółta

Ostatnia dekada kwietnia... Pięknie się dzieje... Ogródek przepełnia zapach kwitnących śliw i czereśni. Rozkwitają tulipany. Najwięcej jest czerwonych. 

Koło 20-stego kwietnia nad Polskę dotarło gorące powietrze wypełnione pyłem znad Sahary. Zjawisko to jest bardzo powszechne w basenie Morza Śródziemnomorskiego, w Polsce występuje dość rzadko. Powietrze wypełnione takim pyłem to nic innego tylko smog o charakterze naturalnym. Naturalny, to nie znaczy nieszkodliwy. Jest szczególnie groźny dla alergików. Może spowodować poważne powikłania w postaci zaostrzenia astmy jak napadowy kaszel, duszność czy świszczący oddech. Poza tym taki pył może wywołać zapalenie spojówek, podrażnienie śluzówek nosa, gardła, krtani, katar, łzawienie oczu, a nawet zapalenie zatok. Większość skutków smogu odczułam na sobie. Przez kilka dni męczył mnie kaszel, miałam duszności, zapalenie spojówek, bolało mnie gardło, miałam chrypkę. Jeszcze wczoraj (24.04) czułam się kiepsko, a dzisiaj wiele objawów ustąpiło. Wygląda na to, że stężenie pyłu zmniejszyło się. Może to zasługa silnego wiatru, może deszczu padającego w okolicy, który nawiasem mówiąc, potrafi skutecznie wymyć go z powietrza...

Co by nie mówić, zjawisko to może być testem na kondycję naszego zdrowia. Jeżeli w tym okresie czuliśmy się gorzej, warto odwiedzić alergologa, zrobić testy, zajrzeć do pulmonologa, spirometria też nie zaszkodzi. 

25 kwietnia - zawitało słoneczne lato...

bergenia

floksy kanadyjskie

serduszka okazała

A deszcz, gdzie ten deszcz...

28 kwietnia - wreszcie deszcz. Niebo szczelnie zakryte chmurami.

Słońce nie ma szans przebić się przez ich grubą warstwę. I oby tak jak najdłużej...

       

Aktualności Album  Galeria Kontakt

Powrót na stronę główną

Copyright H&W Krupińscy
Wszelkie prawa zastrzeżone